Czy na pewno lepiej?

- Filozofia, Felietony Dodaj komentarz

Piękna droga. Starannie wystrzyżone trawniki, gładki asfalt, atrakcyjne żywopłoty. Gdzieniegdzie złote pola rzepaku, trochę dalej kwiecista sfera. Wspaniały widok, który z każdym przebytym kilometrem przeradza się w kompletną katastrofę. Coraz więcej dziur, wyrw, porzuconych śmieci i nieżywych zwierząt wyrasta na szosie jak grzyby po deszczu. Trzeba coraz bardziej uważać na każdym zakręcie, których również mnoży się z przebytym dystansem. Gładkie wchodzenie pod kątem parunastu stopni przeradza się w piekło rond, nawrotów i ślepych końców. Wydaje się, że urokliwą dróżką wygodniej pokonywać życie. Czy na pewno? Czy gdyby była prosta, czerpalibyśmy zeń przyjemność?
Podążając monotonnie przez wypiększoną drogę, przyzwyczailibyśmy się do jej ideału. Wyłapywalibyśmy wtedy najmniejsze zmiany, które byłyby po stokroć bardziej upierdliwe. Brakowałoby nam prawdziwej różnorodności i wyzwań na niej. Kunsztownie pokonany zakręt, zacnie ominięta dziura, czy szybki start spod świateł daje o wiele więcej satysfakcji, niż ciągła jazda po przysłowiowym blacie stołu. Podnieśmy ją do rangi sztuki. Dlatego w życiu wybierzmy drogę nie prostą, a rozmaitą – nawet, jeśli pełna bólu i strachu. Wtedy będziemy mieli świadomość, że nie zmarnowaliśmy życia na bezowocną wegetację. Pamiętajmy też o koncentracji i uwadze, jako że dzielimy ją z innymi uczestnikami ruchu. Z drugiej strony jednak, gdy już wyposażymy się w rodzinnego sedana i wyruszymy na wakacje, wybierzmy drogę płaską. Wyboje w tych warunkach co prawda pozwalają sprawdzić nasze umiejętności, ale im ich mniej, tym lepiej – choć kompletna ich absencja jest również niewskazana.
Przede wszystkim – eksploracja dla czystej radości. Sprawia to nie tylko szczęście, ale i daje niezapomniane doświadczenia.
Dróg jest wiele. Sama mapa nie wystarczy.

Zostaw komentarz

Teksty napisane na tej stronie są tylko i wyłącznie fikcją literacką.
WP Theme & Icons by N.Design Studio