Jedność

- Filozofia, Felietony Dodaj komentarz

Nikt nie rodzi się z agresją, zawiścią, zazdrością. To wszystko nabywamy wraz z każdą chwilą, wzorując się na – niestety – złym szablonie, jakie społeczeństwo ukazuje. Utwierdzony sposób myślenia o popełnianiu błędów jako o czymś poniżającym powoduje właśnie spięcia, zamiast dążenie do poznania. W końcu wszyscy okażą się być w błędzie. Ja się okażę w błędzie. Ty się okażesz w błędzie. Wszyscy okażą się w błędzie, i nie to, jak szybko to się stanie, a z jakim wyrazem twarzy to przyjmiemy, będzie miało znaczenie. Wtedy awansujemy na nowy poziom poznania, zrozumienia. Do tego czasu musimy pamiętać o otwartości na każdą część świata: każdą osobę, istotę, element. Jesteśmy jednością, z punktu widzenia tak samo naukowego jak i mistycznego. Powstawaliśmy miliardy lat z wybuchu jednej gwiazdy. My, ludzie, jak i glina, cegły, domy – gdyż nasze dzieła są częścią wszystkiego. Wewnątrz również jesteśmy razem. Tylko to, że tworzymy sobie podziały na czarnych, białych, w paski i kropki powoduje, że te części dzielą się na dwie, sto, tysiąc, miliard… Powoli oddalając się od siebie, zamiast łączyć.
Musimy zauważyć społeczeństwo jako jedność. To przyniesie nam radość… i przyjemność. Tego nam brakuje w życiu. Możemy nazywać to duchowością, wiarą, ale fakt jest taki, że radość daje nam świadomość tego połączenia. Tą część nas, która tego doświadcza, musimy uaktywnić. Możesz to poczuć głęboko w sobie… to piękne uczucie, które zrozumiesz, jak go doświadczysz. Nie otrzymasz go pieniędzmi. Otrzymasz je łącznością.
To właśnie to, co nazywają Bogiem. Tylko czy tak właśnie powinniśmy żyć? W strachu przed Jego gniewem, którego doświadczymy po śmierci, strachu przed Sądem Ostatecznym?
Właściwie, to kto tak naprawdę boi się konsekwencji grzechu? Nie powinniśmy grozić sobie nawzajem uosobieniem tego, co nas łączy, gdyż to nawet nie działa. Powinniśmy zapomnieć o całej otoczce i przejść do samego rdzenia, łączyć się miłością, a nie strachem przed gniewem Bożym.
Kopernik nie od razu wstrzymał Słońce i ruszył Ziemię…

Dodam, że moim celem nie jest oddalenie kogokolwiek od boga, a przybliżenie do tego, czym naprawdę jest. Nieważne, jak Go nazywasz: Bóg, Jahwe, Krzesło, Lampka Nocna. Co jest ważne to to, że przybliża cię to do innych, do miłości, którą już mamy w sercu.
Często słyszę “nie, nie czuję tej miłości, tego połączenia”. Błąd: czujesz ją każdą komórką, każdą myślą. Po prostu nie otwierasz się na nią, nie pozwalasz sobie jej doświadczyć. To nie jest trudne. Nie jest potrzebny żaden wysiłek, żaden pieniądz. To jest już w nas, czeka na to, aż zostanie dostrzeżone.
Otwórzmy się!

Jeden komentarz do “Jedność”

  1. edzio Napisał:

    tak, otwórzmy się na innych, a w zamian otrzymamy możliwość doświadczenia piękna odkrywania dnia powszedniego i ludzi, którzy są i żyją obok nas.
    pozdrawiam :)

Zostaw komentarz

Teksty napisane na tej stronie są tylko i wyłącznie fikcją literacką.
WP Theme & Icons by N.Design Studio