Jeszcze wyżej; jeszcze musisz!

- Psychika, Felietony Dodaj komentarz

Znów do przodu toczę wagon życia. Niesamowita satysfakcja dokonania dała mi motywacji do dalszej egzystencji. Postanowiłem w końcu coś stworzyć, by ruszyć ten skład nieładu i nieskładu. Nie ważne gdzie, byle do przodu. Jednak znów zastanawiają mnie te same kwestie, na które odpowiedzi jeszcze nie mogę uzyskać. Te same pytania się rodzą, ta sama niepewność w swych poczynaniach daje się we znaki. Nadal nie wiem, co dalej. Takie proste, zasadnicze pytanie, na które w sumie nikt nie potrafi sobie odpowiedzieć. Jak najmniejszą wagę staram się do niego przykładać, by samą myślą nie zaburzać ruchu. Konsternacja, choć z odrobiną euforycznej ochoty, cieszącej się z kolejnych sekund. Coś się zmieniło; pytanie tylko, co?
Zabawne. Pisząc wyobrażam sobie jednocześnie, jak przygryzam ołówek i w pocie czoła przekazuję pół-żartem jakąś fascynującą informację. Szkoda, że to tak nie wygląda. Cichy stukot w klawiaturę, świszcząca w uszach muzyka Rave i szum wiatraków komputera. Nie ma w tym przekonania, nie ma w tym wartości, którą chcę nadać. Im bardziej się nad tą kwestią zastanawiam, tym mniej pewnie naciskam w klawisze, formuję zdania. Słownik się kończy, nastrój zmienia jak mu myśl zagra, a one wirując wypadają z toru. Czuję zapach trawy (skoszonej, coby nie wprowadzać nieścisłości), zalewam się Fantą i słucham szczebiotu własnych zębów.
Pomiędzy tym jednak coś błyszczy. Coś głębiej, niż moje oczy mogą ujrzeć. Właśnie tam, gdzie dusza może sięgnąć.
Chcę. Nie zepsuć.
Znów.

Now, because when, if not now?

Zostaw komentarz

Teksty napisane na tej stronie są tylko i wyłącznie fikcją literacką.
WP Theme & Icons by N.Design Studio