Psychoagonia

- Psychika, Felietony Dodaj komentarz

Nie wiem co się ze mną dzieje. Czuję się jakbym psychicznie miał osiem lat i równie dziecinny pogląd na rzeczy ludzkie. Nie tyle, że ich pożądam, a że są po prostu nieosiągalne dla mnie. Boję się mojego niewykształconego spojrzenia, gdy ktoś wspomina bądź myśl sama się nasuwa. Nie wiem jak reagować, co mówić, bądź co myśleć. Strach mnie paraliżuje. Wywołuje cierpienie fizyczne. Przez adrenalinę, która boleśnie skurcza mój układ pokarmowy i powoduje przerażający chaos w głowie. Zwijam się z bólu. Mam wrażenie, jakby każde wypowiedziane zdanie było oceniane przez innych z negatywnym oddźwiękiem, jakby każde słowo i sekunda mojego życia miała być użyta przeciwko mnie w rozmowie bądź przyszłości. Jakby wszyscy byli podejrzliwi w stosunku do mnie na każdym kroku. Wydaje mi się, że wszystko co mówię jest sztuczne, jakby nikt nie wierzył w moje słowa, jakby wszyscy myśleli, że każda moja wypowiedź jest nieszczera, głupia, dziecinna albo żałosna.
Psychoza to jedyne słowo, które oddaje to, co czuję. Leżę skulony, trzęsę się. Ból strachu przeszywa moje ciało. Moje poczucie wartości umiera. Razem z bezwartościową duszą.

Jeden komentarz do “Psychoagonia”

  1. merry jaine Napisał:

    rozumiem i wiem co czujesz nie jestem ideintyczna ale często podobnie sie czuje… nie rozumiem i nie potrafię tego w ogóle do świadomości przyjąć jak morze cos takiego z człowiekiem sie dziac… jestem czasem taka nakrecona, jakas psycha mi wjedzie na banie i czuje sie jak kompletny psychopata i nikt mnie nie rozumie ja też tego nie rozumiem, ale jest czasem taki amok ze mogłabym zabic… ale… ale własnie co dalej??? dalej sie nie posune niz tylko do tych jebanych mysli!!!! chyba nie dojde tak daleko, ale w głebi duszy bym chciała… ):

Zostaw komentarz

Teksty napisane na tej stronie są tylko i wyłącznie fikcją literacką.
WP Theme & Icons by N.Design Studio