Wiążąc końce

- Psychika, Felietony Dodaj komentarz

Słowa. Przez różną definicję tak często powodują spięcia na wielu płaszczyznach naszego życia. Najbardziej bolesne dotyczą miłości. Słowa, które ma tak wiele znaczeń, że przestało mieć jakąkolwiek wartość wiążącą, a nawet skłania się do dzielącej. Dla wszystkich “kocham” podświadomie znaczy “chcę mieć cię tylko dla siebie”. Stało się w pewien sposób synonimem zniewolenia, kiedy powinna być znacznikiem wolności. To, co w zamyśle ma dawać radość, zmienia się w więzienie.
Potknąłem się. Po zbyt długim czasie obudziłem się i wyciągnąłem świadomość tego myślenia z głębi źle zakodowanego umysłu. Dopiero wtedy narodziła się prawdziwa empatia. Wczucie się w sytuację drugiej osoby i spojrzenie na swoje czyny. Zrozumienie, że kochać znaczy dawać to, co najlepsze – nawet, jeśli to nie po naszej myśli.

Jeden komentarz do “Wiążąc końce”

  1. Wedel Napisał:

    Ehh… Świat jest okropny… Z każdą Twoją notką uświadamiam sobie jak bardzo ludzie są głupi, samolubni i.. ehh… Szkoda slow…

    Jak zwykle świetne! :)

Zostaw komentarz

Teksty napisane na tej stronie są tylko i wyłącznie fikcją literacką.
WP Theme & Icons by N.Design Studio